cropped-300.jpg

Kiedy zacząć naukę pływania z dzieckiem, niemowlęciem?

Pływania warto uczyć już kilkumiesięczne niemowlę. Przyjmuje się (co potwierdzają lekarze i instruktorzy nauki pływania), że najlepszy moment na pierwszy kontakt z wodą to czas między 3 a 12 miesiącem życia dziecka. Warto pamiętać, że inaczej wygląda nauka pływania (czy też oswajania z wodą) w przypadku niemowlęcia, a starszych dzieci.

Kilkumiesięczne niemowlaki nie mają jeszcze świadomości swojego ciała, przez co ich ruchy są bardzo mało skoordynowane, wręcz przypadkowe. Nauka pływania koncentruje się więc przede wszystkim na oswajaniu dzieci z wodą, tworzenia poczucia bezpieczeństwa oraz możliwości jakie oferuje, a także jest to czas nauki wstrzymywania oddechu.

W przypadku dzieci starszych między 1 a 3 rokiem życia, możemy mówić już o pierwszych właściwych dla nauki pływania krokach. Dzieci w tym wieku wykonują ruchy świadome i celowe. Ćwiczą mięśnie i równowagę. Nauka pływania wprowadza małego człowieka w wiedzę o oddechu i wyporności, które staną się dla niego elementem licznych doświadczeń w wodzie.

Ostatnią grupą są dzieci powyżej 3 roku życia, które mogą rozpocząć już naukę z instruktorem. Zadaniem instruktora będzie rozwijać nabytą wcześniej wiedzę o oddechu, wyporności i możliwości wody, oraz wprowadzić elementy zabawy, których celem będzie wypracowanie właściwych ruchów i zachowań dla pływania i nurkowania.

Pływanie to zdrowie: pływanie u dziecka jak i osoby dorosłej, ma praktycznie ten sam wpływ na organizm: hartuje go dzięki kontaktowi z chłodną wodą, wzmacnia naczynia krwionośne skóry oraz umieszczone w niej zakończenia nerwowe. Woda i pływanie wpływają także na centrale ośrodki mózgowe, zapewniając organizmowi odciążenie. Pływanie zwiększa siłę, zręczność i wytrzymałość. Ma pozytywny wpływ na koordynację ruchów, gdyż jako jedna z nielicznych aktywności zapewnia ruch całemu ciału. Dzięki utracie ciężaru ciała, w wodzie organizmy mogą wykonywać wiele nowych ruchów i aktywności, trudnych do przeprowadzenia na lądzie. Ten stan wpływa pozytywnie zarówno na odciążenie organizmu (fizyczne i psychiczne) ale także na wzmocnienie pewności siebie, szczególnie u dzieci, które w wodzie „mogą więcej”.

Na basen z niemowlakiem: poza tym, że dziecko zapoznaje się z wodą, która być może niebawem stanie się jego ulubioną formą spędzania wolnego czasu czy wykazywania aktywności fizycznej, istnieje szereg innych korzyści wynikających z obcowania z nią. Większość wynika z tekstu powyżej i warto potraktować to na poważne. Małe dzieci, niemowlaki, przez długie miesiące od urodzenia, wykazują predyspozycje do kontaktu z wodą, tak samo, jak robiły to w brzuchu mamy.

Decydując się na pierwszy kontakt z wodą, nie należy oczekiwać od tego wydarzenia niczego innego jak tylko dużej dawki zabawy. Niezależnie od tego w jakim tempie nasze dziecko rozwija się, wizyta na basenie powinna dostarczać dziecku radość. Do adaptacji można wykorzystać wszelkiego rodzaju zabawki, pływaki, itp. które pozwolą dziecku na swój sposób poznać otoczenie i możliwości jakie niesie woda. Pokażą mu także, że ta forma zabawy jest bezpieczna. Bardziej wprawione z wodą  niemowlaki, mogą rozpocząć ćwiczenia nurkowania/zanurzania. Warto pamiętać, że takie zabawy nie powinny być spontaniczne, a poprzedzone odpowiednim wprowadzeniem, a samo zanurzenie powinno być dziecku jasno zakomunikowane, w jeden, powtarzalny sposób, np. liczeniem.

Warto skorzystać ze szkół pływania, które organizują zajęcia dla rodziców z dziećmi. Przed pierwszym spotkaniem/wejściem do wody, warto upewnić się także, czy osoba prowadząca zajęcia, ma odpowiednią wiedzą, na temat:

  • pierwszej pomocy u niemowląt, np. w przypadku zakrztuszenia wodą,
  • doświadczenie w nauce pływania dla dzieci,
  • doświadczenie w kontakcie z dziećmi.

Myślę, że nie ma nic gorszego jak instruktor, który zbyt szybko narzuca kolejne ćwiczenia, wywiera presję lub koncentruje swoją uwagę jedynie na wybranych dzieciach, które np. wykazują większe zainteresowanie wodą, nurkowaniem, itp.

cropped-300.jpg

W Szczecinie rusza projekt Fabryka Wody – będzie aquapark!

Szczecin rozpoczyna realizację projektu Fabryka Wody. Pod tą nazwą kryje się nowoczesne centrum rozrywkowo-sportowe, na którego lokalizację wskazano tereny po dawnym kąpielisku Gontynka.

Fabryka Wody to nie tylko park wodny ale także centrum edukacyjne o regionalnym i transgranicznym zasięgu. Park wodny ma nawiązywać do wodnego charakteru miasta, położenia nad Odrą oraz jej znaczenia w funkcjonowaniu Szczecina.

Projekt Fabryka Wody zakłada połączenie rekreacji, rozrywki i edukacji w jedną całość. Realizowany będzie w ramach większego projektu Floating Garden 2050. Realizacja tej inwestycji jest jednym z elementów Drugiego Porozumienia Programowego dla Szczecina.

„Stawiamy na fachowców w procesie realizacji inwestycji – od wstępnego biznesplanu, przez założenia konkursowe po konsultacje projektów architektonicznych i wykonawczych. Celem tego jest optymalizacja kosztów budowy Aquaparku oraz przeprowadzenie całej inwestycji w sprawm i terminowym trybie” – powiedział Piotr Krzystek Prezydent Szczecina.

W maju/kwietniu tego roku ogłoszony zostanie międzynarodowy konkurs, z którego pod koniec 2016 roku wyłoniony zostanie zwycięski projekt. Nad organizacją konkursu czuwać będzie m.in. Stowarzyszenie Architektów Rzeczpospolitej Polskiej oraz firma Agrapool.

Fabryka Wody to nie tylko świetna zabawa w basenach i zjeżdżalniach. Niezwykle ważny będzie również walor edukacyjny. Nauka przez zabawę to najważniejsze założenie Fabryki Wody. Nad opracowaniem koncepcji edukacyjnej pracować będą szczecińscy naukowcy: Zofia Kukla oraz Marek Golke.

Na całą inwestycję miasto chce przeznaczyć 100 mln złotych. 

cropped-300.jpg

Aquapark w Szczecinie – plany na 2020 rok i 100mln z budżetu!

– Koncepcja zakłada, że inwestycja kosztowałaby 100 milionów złotych i składała się z elementów, które jak najmniej generowałyby koszty. Z doświadczenia wynika, że duże aquaparki na początku cieszą się sporą popularnością która z czasem maleje, a koszty utrzymania są bardzo duże. Chcemy tego uniknąć – wyjaśnia Łukasz Kolasa z urzędu miejskiego w Szczecinie.

Jak widać miasto coraz poważniej zaczyna rozmawiać o parku wodnym w Szczecinie. Plany jego budowy sięgają jeszxcze kadencji Mariana Jurczyka, byłego prezydenta Szczecina, a więc dobrych 14 lat wstecz.

To co dobrze wróży całej inwestycji, to trzeźwe podejście urzędników i pomysłodawców do sprawy. Jak słusznie zauważył Łukasz Kolasa, parki wodne w Polsce pomimo (prawdopodobnie) sporego zainteresowania, zwykle borykają się z dużymi problemami finansowymi, narażając miasto na duże straty.

Z budżetu miasta na realizację projektu miasto chce przeznaczyć 100 mln złotych. Wstępne projekty, zakładają przygotowanie części zarówno rekreacyjnej jak i edukacyjnej. Kompleks ma posiadać strefy wewnętrzne (całoroczne) i zewnętrzne (sezonowe).

– Prace nad pomysłami w części edukacyjnej już trwają. W niej organizowane byłby na przykład lekcje dla szkół o tematyce poświęconej wodzie, tu byłby sprzęt do ciekawych zajęć na ten temat – dodaje Kolasa.

Nie wykluczone, że w inwestycję zaangażowałaby się miejskie wodociągi, czyli Zakład Wodociągów i Kanalizacji, który jest miejską spółka.

Wygląd aquparku nie jest jeszcze znany ani zaplanowany. Na początku 2016 roku  ma być ogłoszony konkurs na opracowanie wstępnego projektu. Wyniki mamy poznać za rok, pod koniec 2016 roku. Kolejne miesiące to przetarg na projektowanie całego obiektu i pozwolenie na budowę. Wstępnie możemy przewidywać, że formalności zostaną zakończone do 2018 roku, a cała budowa zakończona i oddana do użytku w 2020 roku.

Warto zwrócić też uwagę, że plan zagospodarowania przestrzennego na ul. 1 Maja pozwala na stawianie budynków, nawet o kilkunastu kondygnacjach. To także idealne warunki do połączenia parku wodnego, np. z centrum handlowym, co dodatkowo zapewniło by lepsze funkcjonowanie obiektu.

– W tej kwestii decyzje na razie nie zapadły – dodaje Kolasa.