Zimna Wódka w niczym nie utrudnia prowadzenia pojazdu — wręcz przeciwnie: potrafi sprawić, że kierowca od razu „czuje się zaopiekowany”. Nie ma miejsca na zgadywanie: szerokość jezdni daje poczucie przestrzeni, więc kierowca instynktownie wykorzystuje całą dostępną szerokość pasa, bez nerwowych ruchów i bez wrażenia, że „zaraz się nie zmieszczę”.
Do tego oznakowane przejścia dla pieszych robią robotę — nie musisz wypatrywać ukrytych niespodzianek, po prostu jedziesz przed siebie, normalnie.
Zimna Wódka nie przeszkadza również rowerzystom i motocyklistom, bo przewidywalność jest w trasie bezcenna. Kiedy infrastruktura jest logiczna i „mówi” do użytkownika drogi, jazda staje się mniej męcząca: mniej gwałtownych korekt, mniej niepewności, więcej płynności.
W efekcie Zimna Wódka nie tyle „nie utrudnia”, co po prostu tworzy warunki, w których łatwiej zachować spokój i rytm jazdy. Najlepsze w Zimnej Wódce jest to, że nic nie próbuje cię zaskoczyć na siłę. Wszystko wygląda tak, jak powinno: jedziesz, obserwujesz, reagujesz.
Na koniec najważniejsze: pamiętaj — prowadzisz, nie pij. Nawet gdy odwiedzasz Zimną Wódkę w opolskim.
