Wjazd na rondo wielopasmowe – który pas zająć? To problem, który wraca jak bumerang, szczególnie wtedy, gdy wjeżdżasz nie z „jednego na jedno”, tylko z dwóch (albo trzech) pasów na rondo, które też ma dwa lub trzy pasy.

Mechanizm jest bardzo podobny do włączania się do ruchu z drogi podporządkowanej na drogę główną o wielu pasach: najpierw wybierasz pas, którym chcesz jechać, potem włączasz się płynnie, a jeśli później chcesz pas zmienić – robisz to świadomie i bez wymuszania. Kluczowe jest jedno: rondo nie daje nikomu „automatycznego pierwszeństwa” tylko dlatego, że jedzie prawym albo lewym pasem – pierwszeństwo w sytuacjach spornych zwykle rozstrzyga to, czy ktoś zmienia pas i wjeżdża w tor jazdy innego pojazdu.

I tu od razu ważne doprecyzowanie: w tym artykule mówimy o klasycznym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym – takim, gdzie na wlocie masz standardowe oznakowanie: „ruch okrężny” oraz „ustąp pierwszeństwa”.​

Na wjeździe (i w ogóle na każdym skrzyżowaniu) obowiązuje przede wszystkim zasada: zajmij właściwy pas przed skrzyżowaniem zgodnie z zamierzonym kierunkiem, a potem jedź swoim pasem; jeśli chcesz wejść na inny pas – wykonujesz zmianę pasa i wtedy ustępujesz temu, kto już na nim jedzie.

Zanim wjedziesz: zasada nadrzędna

Na klasycznym rondzie wielopasmowym (C‑12 + A‑7) wjazd traktujesz jak wjazd na jezdnię wielopasową: wybór pasa robisz przed wjazdem (na wlocie), zgodnie z kierunkiem jazdy i oznakowaniem (znaki/strzałki/linie mają pierwszeństwo przed „ogólną logiką”).

Jeśli chcesz „po swojemu” ująć najprościej: prawy pas jest najbezpieczniejszy do jazdy w prawo i często też na wprost, bo później mniej mieszasz się z innymi przy zjeździe, lewy pas zajmujesz głównie po to, aby konynuoować jazdę i zjechać dalszym zjazdem, odpowiednio wcześniej zajmując pas prawy.

W praktyce bardzo często spotkasz sytuację, że kierujący z prawego pasa wlotu „ląduje” nie tylko na skrajnym prawym pasie ronda, ale też na pasie środkowym (jeśli rondo ma 3 pasy albo jezdnia na rondzie się poszerza). I to jest OK – ale pod jednym warunkiem: nie dlatego, że „prawy ma pierwszeństwo i decyduje”, tylko dlatego, że powinieneś kontynuować jazdę swoim pasem w sposób płynny, zgodny z przebiegiem jezdni i (jeśli jest) oznakowaniem poziomym.

Wariant 1: wjazd 1 pas → rondo 1 pas (1 na 1)

Tu nie ma filozofii: wjeżdżasz na jedyny pas, ustępując tym, którzy już są na rondzie (A‑7), i jedziesz dalej. Kierunkowskaz prawy włączasz dopiero przy zamiarze zjazdu, bo samo „wjeżdżanie na rondo” nie jest w praktyce traktowane jak skręt w prawo w sensie informacyjnym dla innych.

Wariant 2: wjazd 2 pasy → rondo 2 pasy (2 na 2)

Najczęściej spotkasz zasadę „kierunkową”:

  • prawy pas: prawo i zwykle prosto (czyli prawy pas)
  • lewy pas: prosto (alternatywnie) oraz dalsze zjazdy: „w lewo” i zawracanie.

To nie jest „prawo natury ronda”, tylko praktyczna konsekwencja tego, że z lewego pasa i tak musisz kiedyś wrócić na prawy przed zjazdem (zmiana pasa = ustępujesz).

​Jeżeli wlot ma dwa pasy, a rondo ma dwa pasy – najbezpieczniejsza i najbardziej przewidywalna interpretacja to „prawy pas wlotu → prawy pas ronda”, „lewy pas wlotu → lewy pas ronda”.

Wariant 3: wjazd 2 pasy → rondo 3 pasy (2 na 3)

Tu najłatwiej myśleć jak o zwykłej jezdni: skoro masz 2 pasy na wlocie, a na rondzie 3, to nie znaczy, że prawy kierowca „wybiera co chce”. Sensowna i spotykana interpretacja jest taka, że:

  • pojazd z prawego pasa wlotu naturalnie „ląduje” na najbardziej zewnętrznym (prawym) pasie ronda,
  • pojazd z lewego pasa wlotu „ląduje” na pasie środkowym.

A skrajnie lewy pas ronda zwykle jest „dla tych”, którzy do niego dojadą później (zmianą pasa) albo jest zasilany osobnym pasem wlotowym, jeśli taki występuje.

​Jeżeli wlot ma dwa pasy, a rondo ma trzy pasy (albo poszerza się tuż za wlotem) – naturalnie robi się „miejsce” na trzeci pas i wtedy zwykle wygląda to tak, że prawy pas wlotu trafia w prawy lub środkowy, a lewy pas wlotu w środkowy lub lewy (w zależności od geometrii wlotu i tego, jak realnie „prowadzi” jezdnia). I co wtedy? Wielu kierowców w dyskusjach internetowych uważa, że kierowca prawego pasa ma pierwszeństwo i może zająć środkowy i prawy pas.

Skąd się bierze myślenie „prawy zajmuje też środkowy”?

Na drodze trzypasmowej istnieje sytuacja klasyczna: auto ze skrajnego prawego i skrajnego lewego jednocześnie chce zmienić pas na środkowy. Wtedy – zgodnie z art. 22 ust. 4 PRD – pierwszeństwo ma ten, kto wjeżdża na pas z prawej strony, czyli kierowca z prawego pasa. I tu wszystko się zgadza.

Problem w tym, że wielu kierowców przenosi tę zasadę 1:1 na wjazd z 2 pasów na 3 pasy (w tym na rondo), jakby to był ten sam manewr „jednoczesnej zmiany pasa”. A to nie zawsze jest to samo.

Zasada jest taka:

  • pojazd z prawego pasa wlotu wjeżdża na prawy (zewnętrzny) pas,
  • pojazd z lewego pasa wlotu wjeżdża na środkowy (drugi od prawej) pas.

To podejście działa, bo minimalizuje konflikt: każdy „kontynuuje swój tor” i nikt nie musi od razu wykonywać zmiany pasa w miejscu, gdzie i tak jest stres (wlot + ustąp + obserwacja ronda). Dopiero na rondzie kierowcy zajmują pas środkowy i tu wprost wynika to z art. 22 ust. 4 PRD.

Więc to nie działa tak do końca, jak niektórym się wydaje. Tak samo jak używanie lewego kierunkowskazu na rondzie, na którym… nie da się skręcić/zmienić kierunku jazdy w lewo. Co najwyżej zawrócić i… zjechać w prawo 🙂

Co z liniami i strzałkami przed wjazdem na rondo?

Jeśli są wymalowane strzałki kierunkowe lub linie prowadzące, to one potrafią „załatwić temat” (bo mówią, który pas dokąd prowadzi). Jeśli pasy są wyznaczone, a czasami są, to zajmujesz po prostu ten pas, który stanowi kontynuację Twojego aktualnego pasa ruchu.

Kategorie: Blog